Archiwum

Archive for the ‘książka’ Category

#142 Potępieni autor Chuck Palahniuk

Potępieni to najnowsza powieść Palahniuka, która ukazała się na naszym rynku dzięki wydawnictwu Niebieska Studnia, konsekwentnie wydającego w naszym pięknym języku kolejne książki tego popularnego autora.

Tym razem autor postanowił opowiedzieć czytelnikom historię 13 letniej Medison, która przez zakochanie się i próbę uwiedzenia obiektu swych uczuć przypadkiem trafia do piekła. Tam stara się jakoś na nowo ułożyć sobie życie w całkowicie nowym otoczeniu. Zaczyna więc pracę w call center (swoją drogą autor nie mógł lepiej zobrazować piekła) przy robieniu nikomu niepotrzebnych ankiet z mieszkańcami Ziemi w najbardziej nieodpowiednim momencie odnośnie przyzwyczajeń żywieniowych i przy okazji namawiając rozmówców do zasilenia szeregów inferna. Pewnie tak spędziłaby całą swoją wieczność, gdyby nie pewne wydarzenie, które skłoniło naszą małą bohaterkę do zostania przypadkowym dowódcą rebelii w piekle.

Polahniuk jak zwykle piętnuje konsumencki styl życia i krytykuje kogo tylko i co się da. Obrywa się gwiazdą show biznesu, które dla sławy są w stanie zrobić wszystko. Bogaczom, którzy mają tak wiele, że nawet nie są w stanie korzystać z wszelkich swoich dóbr. Dostaje się Hitlerowi, Księżnej Batory i jeszcze kilku znanym postacią historycznym. Dodatkowo Piekło to całkiem ciekawe miejsce, gdzie wszystko można załatwić za pomocą łapówki, a walutą są wszelkiej maści batoniki.

Mnie osobiście najbardziej podobała się przemiana jaka zachodzi w małej Medison. Z początku to pulchna, trochę zakompleksiona i potrzebująca akceptacji dziewczynka.  Równocześnie niezwykle inteligentna i wygadana jak na swój wiek. Na samym początku zagubiona w piekle, bardzo szybko odnajduje się w nowej sytuacji dzięki pracy w call centrum. Na samym początku po prostu wykonywała swą pracę. Następnie prowadziła jakby terapię przez telefon z chorymi i starymi ludźmi, aby chodź trochę ich uspokoić na nieubłaganą przyszłość. Na końcu już wręcz krzyczała na nich i rozkazywała im aby w końcu zebrali się na odwagę i umarli, nie zapominając przy okazji zabrać ze sobą jakiś słodyczy na łapówki. Tak oto Madison stała się z delikatnej dziewczynki z kompleksami, przywódczynią rebelii w piekle.

Palahniuk moim zdaniem ciągle pisze jedną i tą samą książkę. Zmieniają się tylko bohaterowie i treść fabuły, ale wymowa, sposób prowadzenia narracji, specyficzny język i ogólny klimat jest ten sam. We wszystkich książkach obrywa się konsumpcyjnemu trybowi życia i coraz bardziej głupszemu otaczającemu nas światu wraz z jego mieszkańcami. Dalej sprawia mi przyjemność czytanie jego książek, to od jakiegoś czasu mam wrażenie, że Palahniuk mocno się powtarza i zaczyna nudzić.

#94 Reanimator autor: H.P. Lovecraft

Dzięki uprzejmości allegro i mojego sponsora prezentów – Moniki, znowu czytam sobie starocie. Zawsze chciałem mieć wszystkie książki z tej serii, a obecnie brakuje mi tylko jednej! Na pierwszy ogień poszedł zaprezentowany tutaj na zdjęciu „Reanimator” i muszę powiedzieć że się nie zawiodłem.

Pierwsze opowiadanie pt. „Koszmar w Red Hook” przypomniał mi od razu dlaczego tak bardzo lubię Lovecrafta. Historyjka opowiada losy biednego policjanta (bo kompletnie zwariował i przebywa w psychiatryku) który prowadził dochodzenie w małej portowej mieścinie. Jak to bywa u tego pisarza pojawiają się zagadkowe morderstwa, pradawne kultu i obrządki oraz inne ciekawostki. Czytając to opowiadanie czułem się dokładnie tak samo jak podczas pierwszego mojego zetknięcia z tym pisarzem. Taka miła fascynacja i olbrzymia chęć poznania co będzie dalej.
Drugie opowiadanie to „Nienazwane”. Historia dwóch przyjaciół, racjonalisty i wierzącego w nienazwane, który opowiada prastarą legendę o domostwie zamieszkanym przez strasznego potwora grasującego po okolicznych wzgórzach i dolinach. Ciekawe i przyjemnie się czytało, chodź zakończenie przewidywalne ale nie na tyle żeby zepsuć wszystko.
„Alchemik” oraz „Przerażający staruch” to dwa króciutkie opowiadanka, które muszę przyznać są taki sobie. Pierwsze opowiada los możnowładcy, którego ród został przeklęty i każdy mężczyzna w rodzinie umiera w okolicach trzydziestych drugich urodzin. Fajny klimat jak zawsze, ale wszystko strasznie przewidywalne i jakieś takie strasznie banalne. Za to „staruch” to historyjka o dziwnym starym człowieku co wygląda jakby przeżył stanowczo za dużo lat i płaci złotymi, chyba hiszpańskimi monetami z przed dwóch wieków w sklepie. Ktoś taki staje się celem rabunku trzech bandytów. Jak się to kończy każdy wie, ale i tak świetnie się czyta.
Jest taka mieścina portowa, gdzie na wysokim klifie stoi „Dziwny wysoki dom wśród mgieł”. W tym miasteczku mieszka również spokojny nauczyciel ze swoją żoną i dziećmi, który pragnie czegoś więcej od życia i wierzy w niewyjaśnione. Mało go interesowały miejscowe legendy i postanowił odwiedzić tytułowy dom. Problem z nim taki że nikt nie wie jak do niego trafić, a jedyne wejście jest od strony klifu, jakby przeznaczone tylko dla bóstw. Opowiadanie takie sobie, jakoś mnie specjalnie nie urzekło, chodź czyta się szybko i przyjemnie.
Tytułowy „Reanimator” byłby świetnym opowiadaniem gdyby był krótszy. Jest to historia szalonego naukowca owładniętego myślą, że ludzkie zwłoki da się przywrócić do życia. Warto przeczytać dla samego zakończenia. Jednak strasznie mnie denerwowało, że na każdym początku rozdziałów tego opowiadania autor przypomina nam kim są główni bohaterowie, czym się zajmują i jakie to obrzydliwe. Strasznie nudne są takie powtórzenia co kilka stron.
Ostatnie i najdłuższe opowiadanie w zestawieniu, czyli „W Górach Szaleństwa” sobie odpuściłem bo czytałem już kilka razy, ale z tego co pamiętam jest najlepsze z całej książki. Jest nim w wszystko to za co lubię Lovecrafta. Samotny badacz, jakieś zapomniane przez czas stwory, które go atakują i tak samo stary kult. Jakieś tajemnice które poznajemy w czasie czytania i ten wszech ogarniający klimat izolacji i strachu! Po prostu coś pięknego.

Podsumowując książka świetna, ale ja nie jestem obiektywny bo to jeden z moich ulubionych pisarzy. Strasznie mi się podoba, że w jego książkach prawie w ogóle nie ma dialogów i wszystko jest opowiadane za pomocą niesamowitych opisów, a opisać coś co ma konsystencję galaretki z piętnastoma mackami wyrastającymi z najdziwniejszych miejsc w taki sposób aby czytelnik był w stanie to sobie wyobrazić to nie lada wyczyn.

Kategorie:książka Tagi: ,

#53 Dziennik autor: Chuck Palahniuk

„…Widzimy to, co chcemy. Widzimy jak, chcemy…”

Chucka Palahniuka lubię i cenię odkąd poznałem Fight Club, mój absolutnie ulubiony film i chyba nie jestem oryginalny z tym moim początkiem. Dopiero potem przeczytałem książkę o tym samym tytule i od tego czasu tak jakoś powracam do tego autora za każdym razem gdy na naszym rynku pojawi się jego kolejna powieść.

„Dzienniki” opowiadają historię Misty, dawniej dobrze zapowiadającej się malarki, a obecnie znudzonej życiem kelnerki. W wolnych chwilach odwiedza swojego chorego, a praktycznie martwego męża w szpitalu i pisze dla niego dziennik, gdyby się kiedyś ocknął z choroby. Główna akcja książki zaczyna się w momencie kiedy Misty dowiaduje się że jej mąż podczas prac remontowych różnych domów zamurował pewne pomieszczenia i teraz ich prawowici właściciele odkrywają to co w nich zostało, a zostały tam pozostawione wiadomości dla Misty i ostrzeżenia dla ludzi. Od tego momentu akcja zaczyna się mocno gmatwać i zagęszczać aż do ciekawego finału.

Jest to trzecia książka po Fight Club i Rozbitku Palahniuka, którą przeczytałem i muszę powiedzieć, że jest bardzo typowa dla tego autora, więc jeśli ktoś już miał z nim styczność to wie czego się spodziewać. Pełna czarnego humoru, przygnębiająca ale również dająca do myślenia. Kolejna krytyka konsumpcyjnego trybu życia. Pełna bardzo szczegółowych opisów i momentami niesmaczna. Co mnie fascynuje w Palahniuku to jego wiedza albo niezwykłe przygotowywanie się i zbieranie materiałów do każdej z książek. W Fight Club mieliśmy szczegółowe opisy jak zrobić mydło, bombę itp. Tutaj dowiadujemy się na przykład jakie mięśnie twarzy odpowiadają za nasze miny i grymasy. Z czego otrzymuje się poszczególne kolory farb oraz na co cierpieli niektórzy malarze i jest takich wstawek naprawdę wiele w każdej jego książce.

Jak dla mnie świetna książka chodź lekko przewidywalna w pewnych momentach. Fabuła trzyma w napięciu i jest świetnie pomyślana, co w sumie jest standardem u tego pisarza. Mocno przygnębiające studium izolacji i osaczenia głównego bohatera przez społeczność małej wyspy, która pragnie utrzymać swoje standardy życiowe. Moim skromnym zdaniem książka naprawdę warta przeczytania.

ps. Zdjęcie, które świetnie oddaje klimat książki zdobyłem z bloga Kamila motyw drogi i mam nadzieję że nie będzie o to zły.

ps2. Przepraszam za pomyłkę i grafika pochodzi oczywiście z bloga motyw drogiKonrada i Łukasza a nie tak jak napisałem Kamila. Sorry chłopaki!!!

Kategorie:książka Tagi:

#25 Sługa Boży, autor: Jacek Piekara

Jakiś czas temu zostałem barmanem w jednej małej knajpce i mam w pracy dużo czasu na czytanie książek. Jednak z racji tego, że często ktoś mi przerywa to czytam coś lekkiego i nadrabiam zaległości w polskiej fantastyce. Tym oto sposobem trafiłem na sługę bożego.

Zbiór opowiadań wprowadza nas w bardzo ponury, mroczny i pełny religijnego fanatyzmu świat w którym żyje nasz bohater inkwizytor. Jest to świat w którym Jezus zszedł z krzyża i przy pomocy miecza i ognia ukarał swoich prześladowców i dał nam przykład jak walczyć z kultystami, bluźniercami i temu podobnej wszelkiej maści szaleńcami. Równocześnie podczas poznawania przygód naszego inkwizytora jest jeszcze miejsce na wiele śmiesznych momentów jak np. ten gdzie Mordimer na każdym krok tłumaczy że inkwizycja nie jest po to aby palić i zabijać, lecz aby w miłości i łasce dać grzesznikowi nadzieję na raj poprzez ogień miłości i łaski.

Cała książka jest napisana świetnym językiem. Trochę rubasznym i dosadnym momentami ale również bardzo bogatym w szczegółowe opisy miejsc i wydarzeń. Dialogi są świetne i są chyba najmocniejszą częścią książki.

Książka tak jak pisałem na początku jest lekka łatwa i przyjemna i jest to zaleta. Bardzo miłe czytadło na wszelkie warunki i pochłania się to niezwykle przyjemnie. Chodź jest to fantasy to jednak bardzo nam współczesne.

Kategorie:książka Tagi:

#20 Nigdziebądź, autor: Neil Gaiman

Książka opowiada losy Richarda Mayhew, któremu wydawało się ze ma wszystko. Ukochaną kobietę, fajną pracę i spokojne unormowane życie, do czasu gdy na swej drodze nie spotkał zakrwawionej kobiety o imieniu Drzwi. Nie wiedzieć czemu postanowił rzucić wszystko i pomóc dziewczynie, od tego zaczęły się jego wszelkie problemy i wielka przygoda, która odmieniła jego życie na zawsze.

Akcja książki dzieje się w „Londynie pod” jest to alternatywna, fantastyczna wersja wersji „Londynu nad” troszkę na wzór średniowiecza. Zagłębiając się w lekturze poznajemy zasady działające tym światem, fantastycznych bohaterów i wspaniałe miejsca. Jak zwykle u Gaimana czyta się to świetnie i bardzo przyjemnie. Jest to takie fantasy ale nie do końca, bo niby mamy do czynienia z fantastycznymi postaciami i miejscami, ale z drugiej strony główny bohater ciągle porównuje to do normalnego życia i pragnie za wszelką cenę tam wrócić.

Z „Niegdziebądziem” to w ogóle jest ciekawa sprawa. Gaiman jeszcze za czasów kiedy nie był taką gwiazdą jak dziś został poproszony o napisanie, chyba dla NBC, scenariusza dla serialu fantasy i napisał właśnie „Niegdziebądź” z czego powstał chyba ośmio odcinkowy serial fantasy. Po jego umiarkowanym sukcesie Neil troszkę przerobił scenariusz i powstała książka. Następnie kilka lat później powstał jeszcze komiks na podstawie tej samej historii ale już bez udziału Gaimana bo jak sam powiedział albo wszystko zmienię albo nic i pozostawił wolną rękę twórcom. Więc „Nigdziebądź” można uznać w pełni za multimedialną formę sztuki.

Książkę czyta się naprawdę przyjemnie i zaskakuje w kilku miejscach. Jeśli ktoś z was miał już do czynienia z tym autorem to wie czego się spodziewać, całej reszcie polecam z czystym sercem tą miła i niezobowiązującą rozrywkę.

Kategorie:książka Tagi: