Archiwum

Archive for the ‘animacje’ Category

#324 Dziwnym nie jest, czyli Wilq x2!

10 maja w krakowskim sklepie Fankomiks na ul. Batorego 2 odbyła się premiera dwudziestego numeru Wilq z udziałem jego autorów czyli: Bartoszem i Tomaszem Minkiewiczami. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić przyjemności i pojawiłem się na spotkaniu. Na samym początku pozytywne, pierwsze wrażenie zrobił na mnie już sklep, w którym wszystko się odbywało. Duże przestronne miejsce zaopatrzone we wszelkie nowości oraz starocie w dziale antykwarycznym. Poza tym książki fantasy i planszówki, co jest ciekawym uzupełnieniem samych komiksów. Od razu po wejściu do sklepu udaliśmy się do kasy po swój egzemplarz komiksu oraz plakat, a potem już na spotkanie z autorami, które było umiejscowione w sali wgłębi sklepu. Tutaj mała dygresja, muszę się przyznać, że takie spotkania zawsze bardzo mnie onieśmielają. Niby to nic wielkiego, ale należę do tego grona fanów, którzy potrafią tylko powiedzieć ewentualnie co chcą na dedykacji i tyle. Denerwuje mnie to, ale co zrobić? Taki buc ze mnie. Z powyższego powodu, samo spotkanie było dość krótkie dla mnie. Otrzymałem rysunek z autografami wpisany w komiks i na plakat oraz zrobiłem sobie kilka zdjęć prezentowanych poniżej. Sami autorzy z kolei to bardzo mili panowie, chętnie udzielający odpowiedzi na wszelkie pytania i żartujący cały czas dla umilenia czasu.

Drugim powodem do napisania tego posta jest dzisiejsza premiera Wilq Negocjator, czyli krótkometrażówki z przygodami naszego ulubionego superbohatera. Seanse odbędą się w następujących miejscach:

  • Lublin – Browar Perła
  • Warszawa – Patio Kredytowa 9
  • Warszawa – Park Skaryszewski
  • Łódź – DOM, OFF Piotrkowska
  • Kraków – BAL na Zabłociu
  • Toruń – Arsenał
  • Chałupy – Surf Messa
  • Mikołajki – Sun Port
  • Puławy – Port Marina
  • Opole – LABA na Wyspie Bolko
  • Katowice – Bavitto
  • Zwierzyniec – Browar Zwierzyniec
  • Bydgoszcz – plac DM Drukarnia

Ja wybieram się do krakowskiego BAL-u. Jakby ktoś z was też się pojawił i miał ochotę chwilę porozmawiać to zapraszam. Poza samym Wilq będą również pokazane inne polskie animacje więc zapowiada się ciekawy wieczór.

Reklamy

#276 Turbo, reż. David Soren, scen. Darren Lemke, David Soren, Robert D. Siegel

7564870.3Czy warto jest marzyć o czymś, co z pozoru wydaje się nierealne? Czy gdy mamy lęk wysokości, to możemy postawić sobie za cel zostanie pilotem lub skok ze spadochronem? Czy w momencie kiedy jestem totalnym beztalenciem mogę marzyć o stworzeniu komiksu, albo zostaniu uznanym pisarzem lub malarzem?

Turbo urodził się ślimakiem, a pomimo tego zawsze czuł, że są mu pisane wysokie prędkości. Marzył o tym aby się ścigać i nic innego nie było dla niego tak ważne. Z tego powodu nie miał lekko w swojej ślimaczej społeczności.  Naśmiewali się z niego wszyscy w pracy. Brat starał mu się to mniej delikatnie wyperswadować z głowy, jednak bezskutecznie. On cały czas myślał tylko o jednym i robił swoje. Oglądał transmisję z Indianapoli500 i mocno trenował, aby stać się coraz szybszym. Wszystko to jednak byłoby na nic, gdyby nie zbieg okoliczności i pewne wydarzenie podczas nielegalnych samochodowych wyścigów. Właśnie tam przypadkiem znalazł się nasz bohater i od tego momentu rozpoczyna się jego wielka przygoda z prędkością.

Gdy zasiadałem do seansu ostatniej animacji ze studia DreamWorks wiedziałem o niej tylko tyle, że opowiada o ślimakach i ponoć jest dobra. Jednak nie spodziewałem się, że tak miło spędzę przy niej czas. Co prawda jest to typowa historia od zera do bohatera i to na kilku płaszczyznach. Ponieważ nie tylko głównemu bohaterowi układa się życie, ale też wielu innym postaciom wokół niego. Jednak Turbo jest filmem, który naprawdę miło się ogląda. Zawiera on kilka naprawdę dobrych żartów, które od razu przewijałem i oglądałem ponownie. Miejscami trzyma w napięciu, pomimo tego, że i tak każdy z nas wie jak się wszystko skończy. Posiada ciekawą i mądrą fabułę przy której dorośli się nie nudzą. Dzieciom z kolei pokaże, że warto jest mieć marzenia, dążyć do ich realizacji oraz, że będąc złym dla innych, nas też nic dobrego w zamian nie spotka.

Szkoda mi tylko jednego. Jest to bardzo podobny film do Samolotów Disney’a , które niestety premierę miały troszkę prędzej, a w mojej ocenie są słabsze. Z tego powodu pewnie sporo widzów pomyśli, że omawiany przeze mnie film jest jego gorszą kopią i dlatego go nie zobaczy. Jednak to właśnie Turbo jest ciekawszą i znacznie przyjemniejszą opowieścią, na którą warto poświęcić swój wolny czas.

#250 Axe Cop

Amerykańska stacja telewizyjna FOX w lipcu tego roku wystartowała z nowym pasmem animacji dla dorosłych pod nazwą Animation Domination HD, który chyba ma być konkurencją dla AdultSwim. Jedną z flagowych animacji tam wyświetlanych jest Axe Cop, na podstawie komiksu pod tym samym tytułem. Jakiś czas temu zacząłem go oglądać i muszę przyznać, długo się  zastanawiałem czy podzielić się tym faktem tutaj. Był to tak długi proces, że w między czasie zdążyłem zrezygnować z dalszego oglądania po piątym odcinku. Twórcami pierwowzoru są dwaj bracia Nicolle. Starszy Ethan,  w wieku 33 lat jest odpowiedzialny za rysunki, natomiast jego młodszy 9 letni brat Malachai odpowiada za scenariusz. Całość składa się na twór,  który jest ciekawym obrazem dziecięcej wyobraźni.

axe-cop-tv-show

Sam nawet nie wiem co mnie skłoniło do sięgnięcia po pierwszy odcinek.  Komiksu nie czytałem, gdzieś tam coś o nim przypadkiem usłyszałem, dzięki czemu miałem jedynie blade pojęcie o co w nim chodzi. Zdawałem sobie sprawę z tego, że za scenariusz odpowiedzialne jest dziecko i byłem gotów na wiele. Jednak to co zobaczyłem na ekranie spowodowało, że zacząłem się zastanawiać, czy jestem na tyle odważny aby  wyznać przed szerszą publicznością, że jestem widzem serialu.

Jak na razie widziałem pięć odcinków i były w nich dinozaury, parodia Batmana z głową nietoperza, kosmiczne zombie latające na  jet packach przyjmujących postać kupy i następnie zamieniających w nie ludzi. Zabójcze rekiny pływające w kwasie (bo sam kwas lub zabójczy rekin to za mało), szaleni naukowcy, cyborgi, zły Święty Mikołaj. Wisienką na torcie nich będzie wyprawa w kosmos monster truckiem na planetę, na której można wynająć na godzinę dinozaury i temu podobne rzeczy. To są naprawdę bardzo szalone opowieści, gdzie trudno jest przewidzieć  co się zaraz stanie, co niewątpliwie jest wielkim plusem tej produkcji.  Dodatkowo każdy z odcinków trwa około dziesięciu minut, więc zawsze można znaleźć czas na projekcję.

poet

Miałem problem, aby jednoznacznie ocenić te kilka odcinków ponieważ  są bardzo nierówne. Z jednej strony jest dobry epizod upamiętniający historię powstania amerykańskiego Święta Niepodległości przedstawiający ciekawie i z humorem relację pomiędzy przodkiem Axe Copa, nazywającym się Book Cop i posiadającym tajemną wiedzę jak zabijać przy pomocy książek, a jego niemą partnerką. Jeśli jest to dzieło dziecka to chylę czoła.  Jednak z drugiej strony zastanawia mnie niezmiernie, dlaczego wszystkie te świetne pomysły prędzej, czy później muszą się kończyć fekaliami. W takich momentach bardzo mocno widać, że twórcą scenariusza jest małolat i nie za bardzo sobie radzi w tej roli. Jestem w stanie uznać takie tematy za zabawne, ale jak ze wszystkim w życiu i z tym nie można przesadzać. Tutaj niestety jest to główny temat przygód i z każdym kolejnym odcinkiem zamiast śmieszyć, staje się po prostu niesmaczne i co raz bardziej wyświechtane.

Ze wszystkich odcinków, które widziałem, tylko podczas jednego bawiłem się świetnie. W pozostałych tylko czasem się uśmiechnąłem pod nosem.  Osobiście bardzo lubię opowieści szalone, kontrowersyjne. Jednak za bardzo nie wiem komu mogłaby się spodobać ta animacja. Dla dzieci jest moim zdaniem nieodpowiednia, natomiast dla dorosłych będzie po prostu nudna. Jeśli jednak ktoś z was ma ochotę spróbować, a nie jest do końca przekonany to zawsze na początek może sięgnąć po komiks.  Na oficjalnej stronie serii znajduje się bardzo duże archiwum, które daje pełen obraz czego można się spodziewać  po serialu, ja jednak z czystym sumieniem rezygnuję z dalszego oglądania.

# 196 Black Dynamite: The Animated Series

black-dynamite-tv-series-posterBlack Dynamite: The Animeted Series to serial animowany lecący na Adult Swim. Jest to czas antenowym Cartoon Network po godzinie 21, gdzie jest pora na bardziej odważne animacje w amerykańskiej telewizji. Jednak kim tak naprawdę jest tytułowy bohater? To duma czarnej dzielnicy i całej jej społeczności. Walczył w Wietnamie, co wspomina jak najlepszą zabawę swego życia. Były agent CIA, zawsze stający w obronie uciśnionych i potrzebujących. Nie boi się niczego, potrafi zabijać na tysiąc sposobów i jest zdolny wykonać każde, nawet najbardziej szalone zadanie. Człowiek ten posiada rozległe koneksje, prowadzi sierociniec i jest alfonsem.

Serial ten to czyste szaleństwo. Momentami czułem się jak podczas jazdy na kwasie, kiedy nie można wierzyć w to co się słyszy i widzi. Dokładnie tak jest i tutaj. Dla tego serialu nie ma świętości. Twórcy obśmiewają bardzo wiele i wielu. W jednym z odcinków śmieją się z O. J. Simpsona, który jest znajomym głównego bohatera jeszcze z czasów dzieciństwa. Jednak ich znajomość nie układała się najlepiej. Zawsze to O. J. zbierał wszystkie, nie do końca zasłużone pochwały i uznanie, co niezwykle mierziło naszego bohatera. Gdy panowie spotykają się ponownie, po wielu latach w już w dorosłym życiu, O.J proponuje BD wspólną wyprawę na księżyc. Okazuje się to ponownie wielkim podstępem, w wyniku którego BD walczy na księżycu z kosmicznymi Amazonkami, które chcą zniszczyć Ziemię! Innym razem została opowiedziana historia Michaela Jacksona, który zaraz po porodzie, jeszcze okrwawiony i z pępowiną wykonuje swój klasyczny moonwalk. Takich smaczków jest wiele. Moim ulubionym odcinkiem jest ten, w którym BD znowu wyrusza do Wietnamu. Na prośbę swojego byłego dowódcy z CIA musi odnaleźć swojego dawnego kompana, który pozostał w dziczy dżungli, mianował się nowym generałem i prowadzi swoją prywatną wojnę. Czy wam to czegoś nie przypomina? Dodatkowo w tym samym odcinku świetnie nabijają się z Jamesa Bonda w wykonaniu Connerego oraz Moora. Cały epizod utrzymany jest w klimacie horroru pomieszanego z kinem wojennym oraz szpiegowskim. Innym razem szalony prezydent Nixon wysyła do czarnej dzielnicy podstarzałego i ze sporą nadwagą Elvisa, aby ten umarł tam z przedawkowania. Dzięki temu prezydent będzie mógł ogłosić znienawidzonego BD winnym śmierci narodowej legendy i dzięki temu zrównać całą dzielnicę z ziemią. Plan jednak się wali i wszystko zamienia się to szalony pościg za naszym bohaterem do Graceland. Każdy z dziesięciu odcinków pierwszego sezonu, aż kipi od wszelkich nawiązań i zabawy znanymi motywami z popkultury.

Dodatkowym wielkim plusem tego serialu jest jego strona wizualna, która została zrealizowana pierwszorzędnie. Cała historia została osadzony jakby w latach 70 ubiegłego wieku co świetnie zostało odwzorowane w designie kreskówki. Dzięki temu panowie noszą dzwony, jeżdżą olbrzymimi cadillacami oraz posiadają piękne afra. Wszędzie unosi się duch kung fu, teorii spiskowych, pięknych seksownych kobiet oraz wolnej miłości i narkotyków. Wszystko to zostało narysowaną bardzo dynamiczną kreską utrzymaną w ciepłej palecie kolorów, dzięki czemu zawdzięczamy wspaniały klimat całości. Do ujęć często wykorzystywane są dodatkowo ujęcia z różnych dziwnych perspektyw, dzięki czemu wiele scen nabiera dynamizmu.

Trzeba przyznać jednak, że serial ten z racji swej konwencji, czasem jest rasistowski, seksistowski i brutalny. Momentami nie mogłem uwierzyć w to co widziałem na ekranie, jednak zawsze dobrze się bawiłem. Animacja ta powstała dla śmiechu, kpin i ujścia niczym nieskrępowanych pomysłów jego twórców. Ja bawiłem się świetnie przez te prawie pięć godzin i myślę, że wielu z was może również czerpać z niego wiele radości. Jednak warunek jest jeden, trzeba zaakceptować jego konwencję. Co nie wydaje mi się jakoś specjalnie trudne. Przecież ścieżkę przetarły takie seriale jak South Park, Adventure Time lub Family Guy, które już wiele lat ciągle nas śmieszą i przesuwają za każdym razem kolejne granice absurdu i szydery. Sweeeeeeeeeeeeeeeeeeeeet!

#32 Metalocalypse

Dziś na fajnym kacyku wraz z moim bardzo dobrym kumplem Dzabą (i to dzięki niemu odkryłem na nowo i zakochałem się) obejrzałem z jakieś 8 odcinków fenomenalnego serialu animowanego pod tytułem „Metalocalypse”, który możecie znaleźć pod tym adresem!!

Ogólnie fabuła opowiada historię najlepszej kapeli na świecie i to jeszcze w dodatku black metalowej DETHKLOK. Jest ich pięciu, są źli, BRUTALNI i bardzo zabawni. W każdym odcinku jest inna opowieść i tak np. w jednym odcinku nasza ukochana kapela budzi olbrzymiego trolla w Finlandii i potem stara się temu zaradzić.

Cała seria w piękny i cudowny sposób naśmiewa się z black metalu i całej jego otoczki. Dla wszystkich fanów tej muzyki pozycja obowiązkowa i na pewno każdy z nich wychwyci wiele smaczków. Warto jeszcze wspomnieć o ścieżce dźwiękowej serialu. Pełna jest ostrej muzy i jestem pod wrażeniem że coś takiego puszczają w amerykańskiej telewizji. Co prawda w paśmie Adult Swim (co jak się nie mylę jest pasmo z Cartoon Networ po godzinie 21) ale zawsze coś.

Polecam „Metalocalypse” wszystkim fanom ostrej muzy w pierwszej kolejności a cała reszta też się dobrze ubawi pod warunkiem że jest się pełnoletnim bo serial jest brutalny i wulgarny.

Kategorie:animacje