Strona główna > cotygodniowa zeszytówka > #399 zapewne ostatnia cotygodniowa zeszytówka

#399 zapewne ostatnia cotygodniowa zeszytówka

Dokładnie szóstego maja 2012 roku opublikowałem pierwszą zeszytówkę. Prawie trzy lata później ukazała się jak na razie ostatnia odsłona tego cyklu oznaczona numerem #156. Na początku miała to być dla mnie mobilizacja, aby czytać na co dzień znacznie więcej komiksów i chyba się udało. Bo przecież co niedzielę pisałem przynajmniej o trzech zeszytach co daje przynajmniej 458 przeczytanych pozycji, a przecież nie raz było ich więcej w daną niedzielę. Dzięki temu poznałem kilka świetnych serii, które są ze mną do dziś jak choćby Adventure Time. Inne zdążyły się rozpocząć i skończyć jak Animal Man lub Swamp Thing. Niektóre serie mnie zmęczyły, inne okazały się ciekawe tylko w zapowiedziach. Na jeszcze inne trafiłem przypadkiem i okazały się istnymi perełkami jak Five Ghost lub Starlight. Była to świetna przygoda i bez ukrycia mój najdłużej kontynuowany projekt bez żadnych przerw. Udało mi się nie opuścić ani jednej niedzieli przez cały ten czas i z tego jestem naprawdę dumny. W końcu realizacja długo terminowych celów i systematyczność to nie są moje dwie najmocniejsze cechy.

Jednak od jakiegoś czasu czułem się tą formułą zmęczony. Pierwszy raz chciałem tym rzucić w kąt już jakoś z rok temu. Jednak wtedy odezwał się do mnie Atom Comics z propozycją współpracy i jakoś na nowo zmotywował. Teraz jednak umarło to jakoś samo z siebie i chyba dobrze się stało. Dzięki temu zacząłem czytać więcej komiksów, które posiadam w albumach. Przez co moje zaległości na regałach znacznie się zmniejszyły. Oglądam filmy, nawet grać zacząłem i jakiś taki wolny się czuję. Nic nade mną nie wisi i nic nie muszę. Ten spokój ducha widać był mi potrzebny, bo dobrze mi z nim. Równocześnie mam już pomysł na kolejny projekt, ale nie mogę się zmobilizować i zabrać w końcu za niego. Jest też za wcześnie, aby cokolwiek więcej o nim mówić, więc na na razie cicho sza. Widać równowaga w przyrodzie istnieje, bo kończąc jedną rzecz, już myślę o drugiej.

Dziękuję tym kilku czytelnikom, którzy regularnie zaglądali tu co niedzielę. Zawsze było mi bardzo miło z tego powodu. Sporadycznie ukazujące się komentarze tylko dopełniały ten błogi stan. Mam nadzieję, że nadal będziecie tu czasem zaglądać. Serdecznie zapraszam.

  1. 25 Maj 2015 o 22:27

    Dzięki za miłe słowa.

  2. 25 Maj 2015 o 20:01

    Będziemy, pewnie że będziemy. Kryzys to coś normalnego dla blogera, nic na siłę. Naciesz się wolnością, a na pisanie ochotę przyjdzie sama. Tylko by nie trzeba było długo czekać na kolejne notki🙂

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: