Strona główna > cotygodniowa zeszytówka, komiks > #319 cotygodniowa zeszytówka #108

#319 cotygodniowa zeszytówka #108

Ghosted 010Ghosted #10, Image Comics

scenariusz: Joshua Williamson, rysunki: Davide Gianfelice

Scenarzyście w bardzo ciekawy i umiejętny sposób udało się zakończyć drugą opowieść, która ukazała się na łamach tej serii. Główny wątek co prawda dobrnął do swego finału w dość przewidywalny sposób, jednak kompletnie nie przeszkodziło to w jego odbiorze. Ci, którzy mieli zostać ukarani otrzymali to na co zasłużyli. Opętana Nina wraz z Jacksonem Wintersem zgrabnie wybrnęli z całej sytuacji. ale nie do końca i tutaj rozpoczyna się najciekawsza część tego odcinka. Ponieważ nasi bohaterowie od razu pakują się w nowe kłopoty i jakby było tego mało powraca ktoś z kim główny bohater ma mocno na pieńku. Ten wątek zapowiada się wyjątkowo ciekawie z co najmniej kilku powodów. Bardzo spodobało mi się również wyjaśnienie zachowania Jacksona, które cechuje się dużymi skłonnościami samobójczymi z jednej strony oraz wielką chęcią życia z drugiej strony. Wydarzenia, które go do tego skłoniły są dość szokujące i nie dziwię się, że tak mocno na niego wpłynęły. Chciałbym zwrócić również uwagę na świetne ilustracje. Są one dość dynamiczne i takie brudne. W moim odczuciu stwarzają wrażenie jakby były momentami trochę niedbale narysowane co tylko dodaje im uroku. Za to kadr, na którym Nina radzi sobie ze swoim duchem jest niesamowity. Najlepszy moment całego numeru jak dla mnie.

Velvet 005Velvet #5, Image Comics

scenariusz: Ed Brubaker, rysunki: Steve Epting

Numer ten to wciągająca opowieść o czasie kiedy Velvet była szkolona na szpiega. Był to czas kiedy młoda i niezwykle utalentowana dziewczyna, ale zarazem i bardzo znudzona trafia jako pierwsza kobieta do ośrodka szkoleniowego dla tajniaków. Jednak ta cała historia była by niczym, gdy nie postać Lady Pauline. Pierwszej nauczycielki głównej bohaterki, która w oczach jej urosła do rozmiarów wspaniałej heroiny i bohaterki wojennej. Jednak scenarzysta nie koncetruje się tylko i wyłącznie na przedstawieniu jej pozytywów, lecz skupia się również na mrocznej stronie jej życia. Nieprzespanych nocach, kiedy to przychodziły koszmarne wspomnienia przeszłości. Wiecznie znajdujący się drink w dłoni, aby ukryć jej drżenie i temu podobne zachowania. Dzięki temu czytelnik otrzymuje bardzo wciągający i w miarę kompleksowy obraz fachu jakim jest bycie szpiegiem. Nie tylko szybkie samochody, piękne kobiety i drinki w stylu agenta 007, ale i próba uporania się z własnym sumieniem i wspomnieniami wielu dramatycznych przeżyć. Drugim, sporym plusem tego komiksu jest również bardzo dokładne odwzorowanie reali w jakich dzieje się ta historia. Widać, że rysownik bardzo przyłożył się do sprawdzenia źródeł zanim usiadł do pracy. Objawia się to praktycznie we wszystkim zaczynając od ubrań i fryzur głównych bohaterów, przechodząc przez pojazdy jakimi się poruszają, a kończąc na obyczajach jakie panowały w tamtych latach. Świetna robota, zresztą tak samo jak cały ten komiks, który jest wspaniałą lekturą.

RR#13Rachel Rising #13, Abstract Studio

scenariusz i rysunki: Terry Moore

Z jednej strony numer ten jest bezpośrednią kontynuacją wątku zemsty na mieszkańcach małej mieściny, co się zwie Manson. Z drugiej zaś czytelnik ma okazję poznać alternatywną i ponoć prawdziwą wersję bajki o śpiącej królewnie. Jeden wątek sprowadzi prawdopodobnie sporo nowych zgonów w miasteczku za co będą odpowiedzialne trzy powstałe z grobów kobiety.  Z kolei druga historia lekko może zniszczyć wasze dzieciństwa, jeśli podczas ich lubiliście słuchać bajek. Jednak najlepszym w tym komiksie okazuje się ponownie jego klimat niewypowiedzianej grozy, która czai się gdzieś poza kadrem. Lecz dzięki temu podczas lektury mam dziwne wrażenie jakby gdzieś w kąciku mojego pola widzenia czaiło się coś strasznego. Dodatkowo wielkim plusem są również ciągle nawarstwiające się nowe tajemnice. Jak np. bardzo niepokojący z powodu swojego zachowania Dr. Siemen i pewien duchowny ze starej opowieści, którzy dziwnie wydają się podobni do siebie, a w przyszłości zapewne okażą się jakoś ze sobą powiązani. Dzięki temu wszystkiemu otrzymuję lekturę, która naprawdę mnie niepokoi, co jest już dość rzadkim przypadkiem w moim życiu.

 

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: