Strona główna > film > #12 Live Free or Die Hard reż.:Len Wiseman, scen.: Mark Bomback

#12 Live Free or Die Hard reż.:Len Wiseman, scen.: Mark Bomback

„Szklana pułapka 4.0” to świetny film w swojej kategorii. Wszyscy Ci, którzy oglądali poprzednie części doskonale wiedzą czego się spodziewać. Wszystkich pozostałych informuję, że to po prostu dobre kino akcji i przyjemna rozrywka i nic ponad to.

Oczywiście mamy znowu szaleńca, tym razem speca od zabezpieczeń komputerowych, który w imię wyższych racji zsyła armagedon na USA. Jest dzielny policjant, w tej roli świetny po raz czwarty Bruce Willis, który musi uratować swój kraj. Jest dużo pościgów i wybuchów. W sumie to już od pierwszych minut filmu dzieje się naprawdę dużo, bardzo efektownie i tempo nie zwalnia tak do samego końca filmu. Jeśli ktoś lubi takie kino albo po prostu ma ochotę na dobrą rozrywkę to polecam.

Jeśli skupimy się troszkę bardziej podczas seansu to możemy zauważyć wszystkie modne obecnie trendy w Hollywoodzkim kinie. Mamy tu zagrożenie wynikające z komputerów i odpowiedniej wiedzy jak jej wykorzystać, a nie np jakiegoś zamachu bombowego. Mamy temat fanatyków religijnych, bo jak mówi sam szwarc charakter w pewnym momencie lepiej żebym to ja zrobił ten zamach (w domyśle Amerykanin) niż jakiś fanatyk religijny. Widać Amerykanom jeszcze nie przeszedł strach po WTC i pewnie długo jeszcze nie przejdzie. Wrogowie poruszają się jak Le Parkour, co też jest niezwykle popularne ostatnio w kinie tego typu. Pełno gadżetów w typu iPod, wszyscy grają w „Gears of Wars” i takie tam (zapewne sponsorami był Microsoft i Apple, swoją drogą wrogowie sponsorują jeden film, to ładnie z ich strony).

Mi się film bardzo podobał i w swojej kategorii to mistrzostwo. Już dawno nie oglądałem tak dobrego kina akcji i nie bawiłem się tak dobrze. Jak dla mnie to 5/6 i uprzedzam, że jestem fanem tej serii więc ocena może być troszeczkę nie obiektywna, ale na 4 to film zasługuje w pełni. Na koniec jeszcze jedna sprawa. Bardzo mile w filmie zaskoczył mnie występ Kevina Smitha. Sam z siebie się naśmiewał (rozmowa o Gwiezdnych Wojnach) i ogólnie jakiś taki dystans zaprezentował do własnej osoby, a ja to bardzo lubię.

Reklamy
Kategorie:film Tagi: ,
  1. 2 września 2007 o 22:30

    Ha mi też się podobał, szczególnie jak „zestrzelili” helikopter 😉

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: